Nie minęło dużo czasu po wtorkowej premierze Google Drive, czyli wirtualnego dysku działającego w chmurze, którego celem jest przechowywanie twoich plików, jak z obaw o to, że Google może dowolnie wykorzystywać zawartość twojego wirtualnego dysku przestał istnieć serwis Twittersphere, który zawierał codziennie aktualizowane dane na temat ruchu na Twitterze.
I nic w tym nie jest nadzwyczajnego, bo kontrowersyjna polityka prywatności Google’a wydaje się dawać prawo do użytkowania właściwie wszystkimi twoimi plikami czy danymi.
Ujednolicone zasady Google weszły w życie 1 marca i obejmują nie tylko Dysk Google’a, ale również inne jego usługi. Najważniejsza sekcja warunków usług Google’a zaczyna się już klarować: „Niektóre z naszych usług pozwalają na zgłoszenie zastrzeżeń do treści warunków. Użytkownik zachowuje własność do wszelkich praw własności intelektualnej. W skrócie, co jest twoje, pozostaje twoje.”
Czas czytania: 1:46 min
441 words
Przeczytaj więcej